Tajemnice składu: Co sprawia, że wykładziny do biura nie udeptują się po miesiącu?
Wybierając podłogę do firmy, często patrzymy na wzornik dotykając małej próbki materiału. Wszystkie wydają się podobne – miękkie, estetyczne i nowe. Jednak różnica między produktem, który zachowa ten wygląd przez dekadę, a takim, który za pół roku zamieni się w smutny, spłaszczony filc, leży w chemii, a konkretnie w rodzaju użytego włókna. Dla inwestora najważniejszą informacją nie jest „jak to wygląda”, ale „z czego to jest zrobione”.
Na rynku wykładzin obiektowych toczy się cicha walka dwóch materiałów: poliamidu (nylonu) i polipropylenu. Zrozumienie różnicy między nimi to jedyny sposób, by nie przepłacić za produkt niskiej jakości, który w specyfikacji wygląda łudząco podobnie do rozwiązań profesjonalnych.
Poliamid kontra Polipropylen – pojedynek o trwałość
Włókno poliamidowe (PA) posiada „pamięć kształtu”, dzięki czemu podnosi się po ustąpieniu nacisku, w przeciwieństwie do polipropylenu (PP), który ulega trwałemu zgnieceniu.
Wyobraź sobie sprężynę i kawałek plasteliny. Poliamid (szczególnie w odmianie 6.6) działa jak mikroskopijna sprężyna. Kiedy koło fotela biurowego przejeżdża po wykładzinie poliamidowej, włókna się kładą, ale chwilę później wracają do pionu. Dzięki temu na środku pokoju nie tworzą się wydeptane „rynny”.
Z kolei polipropylen jest materiałem tańszym w produkcji, ale zachowuje się bardziej jak plastelina. Pod wpływem nacisku i tarcia jego struktura się łamie i ubija na płasko. Raz zgnieciony, już taki pozostaje. Dlatego wykładziny do biura wykonane z polipropylenu (często kuszące ceną niższą o 30-40%) nadają się wyłącznie do pomieszczeń o znikomym ruchu, jak serwerownie czy archiwa, do których zagląda się raz w tygodniu. W holu wejściowym czy open space taka oszczędność zemści się błyskawicznie – podłoga będzie wyglądać na brudną i zużytą, mimo że będzie czysta, po prostu zmieni się jej faktura w miejscach deptania.
Bezpieczeństwo pożarowe: Cfl-s1 to nie sugestia, to prawo
W domu możemy położyć na podłodze cokolwiek. W biurze, które jest miejscem pracy i budynkiem użyteczności publicznej, obowiązują rygorystyczne normy przeciwpożarowe. To aspekt, który wielu początkujących przedsiębiorców pomija, narażając się na ogromne problemy przy odbiorze budynku przez Straż Pożarną lub w przypadku wypłaty odszkodowania.
Każda legalnie zamontowana wykładzina do biura musi posiadać atest trudnopalności, zazwyczaj oznaczany symbolem Cfl-s1 lub Bfl-s1.
- Litera (B lub C): Oznacza, że materiał jest trudnopalny (nie podsyca ognia).
- Symbol „s1”: To parametr kluczowy – oznacza niską emisję dymu.
Dlaczego to tak ważne? Statystyki pożarnicze są brutalne – to nie ogień jest najczęstszą przyczyną śmierci w pożarach biurowców, ale gęsty, toksyczny dym, który uniemożliwia ewakuację i powoduje zatrucia. Tanie wykładziny marketowe często mają klasę Efl (łatwopalne), co dyskwalifikuje je z użycia w firmach. Kupując podłogę, zawsze żądaj od dostawcy Deklaracji Właściwości Użytkowych (DoP) potwierdzającej te parametry.
Czy wykładzina może czyścić powietrze?
To jeden z największych mitów: „Wyrzućmy wykładzinę, bo kurzy”. W rzeczywistości, z punktu widzenia jakości powietrza w biurze (Indoor Air Quality), wykładzina dywanowa jest sprzymierzeńcem alergików, pod warunkiem regularnego serwisu.
Działa to na zasadzie fizyki:
- Na twardej podłodze (płytki, panele) kurz, roztocza i pyłki luźno leżą na powierzchni. Każdy przeciąg, otwarcie drzwi czy szybki krok pracownika wzbija je w powietrze, którym oddychamy.
- Wykładzina działa jak filtr grawitacyjny. Wyłapuje drobinki kurzu i „trzyma” je przy podłodze, nie pozwalając im latać w strefie oddychania (na wysokości głowy).
Warunkiem jest jednak regularne odkurzanie (najlepiej odkurzaczem kolumnowym ze szczotką, która wyczesuje runo) oraz okresowe pranie ekstrakcyjne. Dzięki temu powietrze w biurze z wykładziną jest statystycznie czystsze od pyłów zawieszonych niż w biurze z podłogą twardą.
Podsumowanie
Inwestycja w dobrej klasy wykładziny do biura to decyzja, którą podejmuje się z kalkulatorem w ręku. Choć poliamid jest droższy od polipropylenu, jego żywotność jest 2-3 razy dłuższa. Dodając do tego wymogi prawne dotyczące palności oraz wpływ na zdrowie pracowników poprzez redukcję pyłów w powietrzu, wybór profesjonalnego produktu staje się jedyną logiczną drogą. Pamiętaj, że podłoga to baza – dosłownie i w przenośni – na której opiera się codzienna praca Twojego zespołu.
Artykuł sponsorowany